Polecana na studiach. Przeczytana z ciekawości. Została w głowie i sercu na długo.
Jeśli szukasz książki, która naprawdę rozumie kobiety w spektrum autyzmu – oto ona. „Kobiety i dziewczyny ze spektrum autyzmu. Od wczesnego dzieciństwa do późnej starości” to lektura obowiązkowa dla rodziców, terapeutów, nauczycieli i samych kobiet, które czują, że całe życie próbowały się dopasować do świata, który nigdy nie był im przyjazny.
Strzał w dziesiątkę
Na studiach polecono mi tę książkę jako wartościową pozycję w kontekście diagnozy i pracy z dziewczynkami w spektrum. Pomyślałam: „Zobaczymy”. Przeczytałam – i… totalny strzał w dziesiątkę! To nie tylko poradnik czy naukowa analiza. To książka z duszą. Porusza, uczy, otwiera oczy i serce.
Autorki nie tylko przedstawiają wiedzę, ale przede wszystkim oddają głos kobietom. Tym, które przez lata były źle diagnozowane, niezrozumiane, zaszufladkowane. Które „radziły sobie” tylko dlatego, że nauczyły się perfekcyjnie maskować. A potem – płaciły za to wypaleniem, lękiem, depresją.
Autyzm z kobiecej perspektywy
Dotychczasowy obraz autyzmu był mocno „chłopięcy”. Dziewczynki i kobiety nie pasowały do schematów. Nikt ich nie zauważał – aż do momentu, kiedy coś się załamywało. Ta książka zmienia tę narrację.
Opisuje spektrum u dziewczynek i kobiet w różnych etapach życia – od dzieciństwa po późną dorosłość. Mówi o trudnych relacjach rówieśniczych, problemach w szkole, niewidzialnych strategiach przetrwania, samotności, wyczerpaniu, maskowaniu i… sile. Tak, sile. Bo każda z bohaterek tej książki to wojowniczka. Nie zawsze z mieczem. Czasem tylko z cienkim uśmiechem i zmęczeniem, które zna tylko ona.
Zawodowo i prywatnie – porusza
Z perspektywy terapeuty, ta książka to mądry kompas. Pomaga nie tylko w diagnozowaniu, ale też w zrozumieniu tego, co często niewidoczne. Pokazuje, jak łatwo przegapić ważne sygnały, jeśli patrzymy tylko przez pryzmat stereotypów.
Z perspektywy mamy dwóch nastoletnich osób w spektrum – ta książka poruszyła mnie głęboko. Dała mi słowa do rzeczy, które dotąd były tylko przeczuciem. I trochę spokoju – że to, co widzę i czuję, ma sens. Że nie przesadzam. Że warto ufać intuicji.
Dla kogo jest ta książka?
-
Dla rodziców dziewczynek, które „za bardzo się starają” i wracają do domu wyczerpane.
-
Dla kobiet, które czują się wiecznie inne i nie wiedzą dlaczego.
-
Dla terapeutów, nauczycieli, lekarzy, którzy chcą naprawdę widzieć.
-
Dla każdej osoby, która chce lepiej rozumieć autyzm – nie ten z teorii, ale ten prawdziwy, codzienny, ukryty.
Podsumowując…
„Kobiety i dziewczyny ze spektrum autyzmu” to książka, którą przeczytałam z ołówkiem w ręku, potem z kubkiem herbaty, a na końcu z przekonaniem, że będę do niej wracać. To lektura mądra, empatyczna i bardzo potrzebna. Jeśli miałabym polecić jedną książkę osobom pracującym z dziewczynkami lub kobietami w spektrum – byłaby to właśnie ta.
Z serdecznością,
Iza z Pracowni Terapeutycznej „Wyjątkowi”
www.wyjatkowi-pt.pl
