Dysgrafia mojego Syna to nie tylko temat rozmów z nauczycielami i terapeutami, to także – a może przede wszystkim – historia naszej codzienności. Historia frustracji, łez, gryzienia ołówków… ale też wytrwałości, czułości i małych, cichych zwycięstw.
Mój Syn ma dysgrafię dziedziczną (tak, po mnie – piszemy jak lekarze po 40 latach pracy 😅) i neurologiczną – wynik niedotlenienia mózgu przy porodzie, o którym dowiedzieliśmy się dopiero po sześciu latach. Na początku nikt nie łączył trudności z pisaniem z wcześniejszymi wydarzeniami. A jednak – ten „komplet” zaważył na wielu jego doświadczeniach w szkole.
W klasach 1–3 robiliśmy, co mogliśmy. Pamiętam zeszyty wyglądające jak pobojowiska, literki tańczące poza liniaturą, nowe ołówki zgryzione do połowy z bezsilności. Pamiętam też jego łzy i moją bezradność – bo przecież próbował. Pracował. Chciał. Tylko nie wychodziło tak, jak trzeba. Brzmi znajomo?
Zalecenia specjalistów? Oczywiście: terapia ręki, zajęcia SI – i to nie na chwilę, tylko przez długie lata. Zadziałało? Z perspektywy czasu mogę powiedzieć: TAK. Może nie „uzdrowiło” pisma, ale pomogło Mu odzyskać sprawczość. Dziś potrafi sam zapiąć guziki, zawiązać pasek, ubrać się. Kiedyś myślałam, że to będzie niemożliwe.
Dziś ten sam chłopak oszczędnie korzysta z zeszytów (jeden do wszystkich przedmiotów – mistrz logistyki!), a słuchawki ratują go podczas lekcji. Z pisaniem nadal bywa ciężko, ale… technologia wspiera, a On daje radę. Ostatnio sam wypełnił formularz do szkoły ponadpodstawowej – drukowanymi literami, po wielu ćwiczeniach. Duma nie do opisania. (A tak, kopii formularza zrobiłam sporo – zna mnie ktoś lepiej niż ja sama? 😄)
To nie jest historia o cudownym ozdrowieniu ani o magicznych metodach. To opowieść o dorastaniu w świecie, który często wymaga równego pisma bardziej niż równego traktowania. Ale ja już wiem: to nie pismo definiuje człowieka. A mój Syn – z tym, co trudne, wyjątkowe, nieidealne – jest po prostu wspaniały.
Jeśli masz podobne doświadczenia, daj znać. Może Twoje dziecko też pisze „po swojemu”, ale idzie przez życie z podniesioną głową? Podziel się swoją historią. Niech inni rodzice wiedzą, że nie są sami.
📌 Więcej wpisów i informacji znajdziesz na stronie naszej Pracowni:
👉 www.wyjatkowi-pt.pl
Przewidywalna Mama 😂
